Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brownie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brownie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 listopada 2016

Brownie z miętową nutką

Trochę lżejsze, bo zrobione z mlecznej czekolady, ciasto w typie brownie. Nie jest zbyt przesłodzone, a dodatkowej lekkości i i świeżości dodaje mu nutka mięty. Dzięki dodaniu pokruszonych landrynek, ciasto zyskało wyjątkową, przyjemnie gumowatą konsystencję. Polecam wszystkim fanom połączenia mięty z czekoladą!

Składniki (blaszka 20x20cm):

-1,5 szklanki mąki pszennej
-1/2 szklanki kakao
-1/2 łyżeczki sody
-1/2 łyżeczki soli
-120g mlecznej czekolady
-100g masła
-1,5 szklanki brązowego cukru
-1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
-1/4 łyżeczki ekstraktu miętowego
-3 duże jajka
-4 łyżki drobno pokruszonych landrynek o smaku miętowym
-kilka drobno pokruszonych landrynek na wierzch

Mąkę przesiewamy z kakao, sodą i solą. Masło rozpuszczamy w rondelku o grubym dnie, dodajemy czekoladę i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. W misie ucieramy jajka z cukrem, dodajemy masę czekoladową i ekstrakty. Po uzyskaniu jednolitej masy dodajemy mąkę i pokruszone landrynki, miksujemy. Masę przekładamy do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką formy. Wierzch równomiernie posypujemy pokruszonymi cukierkami. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Pieczemy około 20 minut. 


Smacznego!

czwartek, 22 września 2016

Sernikobrownie z malinami

 
Dla tych, którzy nie mogą się zdecydowa, czy wolą sernik, czy jednak brownie, ktoś mądry kiedyś wynalazł sernikobrownie. Strzał w dziesiątkę! U mnie dziś sernikobrownie z malinami. Nie ma nic lepszego, niż połączenie ciężkiego, wilgotnego spodu czekoladowego z lekką sernikową górą. Słodycz ciasta idealnie równoważą kwaskowate maliny. Ciasto uzyskało rekomendację Małża mojego, który z serników to najbardziej lubi kluski z serem, więc szczególnie polecam :)

Składniki (na formę 20x30cm):

Na brownie:

-165g masła
-200g gorzkiej czekolady (min. 60% kakao)
-szczypta soli
-3 duże jajka
-1 szklanka brązowego cukru (ja użyłam dark muscavado)
-2 łyżki mąki pszennej

Na masę serową:

-600g tłustego twarogu zmielonego dwukrotnie (można użyć gęstego twarogu z wiaderka) 
-200g śmietany 30%
-3/4 szklanki cukru
-3 jajka
-3 łyżki budyniu śmietankowego

Ponadto:

-250g malin
-50g mlecznej czekolady
-łyżka śmietany 30%

Przygotowujemy spód. Masło i połamaną gorzką czekoladę umieszczamy w rondelku o grubym dnie. Mieszając, podgrzewamy, aż do całkowitego rozpuszczenia. Odstawiamy. Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy masę czekoladową. Cały czas ubijając, dodajemy sól i mąkę. Ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni na około 20 minut. W tym czasie przygotowujemy masę serową. Twaróg, śmietanę, jajka i cukier miksujemy razem. Następnie, łyżka po łyżce, dodajemy budyń. 

Na podpieczony spód wykładamy maliny i zalewamy masą serową. Ponownie wstawiamy do piekarnika (ta sama temperatura) i pieczemy około 40-50 minut (aż środek będzie sprężysty pod naciskiem palca). 

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy łyżkę śmietany, mieszamy. Gotową masą dekorujemy wystudzone ciasto.


Smacznego!

środa, 18 maja 2016

Brownie z solonym karmelem i orzechami


Coś dla fanów czekolady. Ciężkie, bardzo wilgotne brownie z solonym karmelem i orzechami. Słona nutka karmelu doskonale równoważy słodycz czekolady, a orzechy włoskie przyjemnie chrupią. Obok tego ciasta nie sposób przejść obojętnie. Nawet mój Małż stwierdził (tak sam z siebie, bo zawsze muszę pytać), że to brownie to obłęd!


Składniki ( na blaszkę 20x20cm):

Ciasto:

-200g masła
-180g gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości kakao
-90g czekolady mlecznej
-3 duże jajka
-120g brązowego cukru (najlepiej dark muscavado)
-2 łyżki maki pszennej

Karmel:

-3 czubate łyżki masła
-1 szklanka cukru
-1/2 szklanki śmietany 30%
-1/2 łyżeczki drobnej soli morskiej
-1/4 szklanki wody

Ponadto:

-300g orzechów włoskich (można z grubsza posiekać)

Przygotowujemy karmel. Do szerokiego garnka o grubym dnie wsypujemy cukier, rozprowadzamy równomiernie i, nie mieszając, podgrzewamy aż cukier się rozpuści i lekko zbrązowieje. Wlewamy wodę (uwaga, zaczyna bardzo pryskać!) i energicznie mieszamy. Podgrzewamy do całkowitego rozpuszczenia cukru, a następnie dodajemy śmietankę. Cały czas mieszając, gotujemy około 4-5 minut. Na końcu dodajemy masło i sól. Mieszamy, podgrzewamy do rozpuszczenia masła i odstawiamy.

Przygotowujemy ciasto. Masło rozpuszczamy w rondelku. Dodajemy połamaną czekoladę, odstawiamy na 10 minut a następnie dokładnie mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Jajka ubijamy z cukrem. Cały czas ubijając, dodajemy masę czekoladową a następnie mąkę. Połowę ciasta przelewamy do formy wysmarowanej masłem i wysypanej mąką. Pieczemy około 10 minut w temperaturze 180 stopni. Następnie blachę wyjmujemy, na ciasto wykładamy połowę orzechów i polewamy obficie karmelem. Przykrywamy resztą ciasta, na wierzch wykładamy pozostałe orzechy i pieczemy kolejne 25 minut. Po wyjęciu polewamy karmelem i odstawiamy do wystudzenia.


Smacznego!



niedziela, 21 lutego 2016

Brownie z pomarańczą



Mój organizm domaga się czekolady! Czyżby to przez tę urocza pogodę? Ołowiane niebo wisi nad miastem, popłakując co chwila nie przyjemnym wdzierającym się za kołnierze deszczem. Trzeba jakoś reanimować humor. Najlepiej czyś słodkim. Najlepiej czekoladą. Najlepiej brownie. I kawą. I gałką ulubionych lodów. 

PS. Aparat postanowił, że w niedzielę nie pracuje, więc skorzystałam z uprzejmości telefonu. Dlatego zdjęcia wyglądają, jak robione ziemniakiem.

Składniki (blaszka 20x20cm):

-150g masła
-150g gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości kakao
-50g mlecznej czekolady
-3 jajka
-120g brązowego cukru
-1 łyżka mąki pszennej
-skórka otarta z 1 dużej pomarańczy
-3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej

Na wierzch:

-1 duża pomarańcza
-3 łyżki cukru
-1 łyżka masła
-3 łyżki wody

Masło rozpuszczamy w rondelku. Dodajemy połamaną czekoladę, odstawiamy na 10 minut a następnie dokładnie mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Jajka ubijamy z cukrem. Cały czas ubijając, dodajemy masę czekoladową a następnie mąkę oraz skórkę pomarańczową. Ciasto przelewamy do formy wysmarowanej masłem i wysypanej mąką. Pieczemy około 35 minut w temperaturze 180 stopni.

Pomarańczę kroimy w plastry (można obrać ze skórki, jeśli chcemy ją pozostawić, należy ją uprzednio sparzyć). Na patelni lub w rondlu rozpuszczamy masło, dodajemy cukier i wodę. Kiedy cukier zacznie się lekko karmelizować, układamy obok siebie plastry pomarańczy. Podsmażamy przez chwilę z obu stron. Pomarańczę układamy na przestudzonym cieście, skrapiając odrobiną pozostałego karmelu.


Smacznego!

sobota, 21 listopada 2015

Piernikowe brownie z suszonymi śliwkami (z czekoladą)

 

W telewizji szaleją już bożonarodzeniowe reklamy, w marketach panoszą się czekoladowe Mikołaje i świąteczne ozdoby a mnie aż ręce świerzbią, żeby wyciągnąć z szafki kubki z tańczącymi reniferami. Z tym jeszcze poczekam, ale nie będę się wstrzymywać przed pachnącymi piernikiem wypiekami. Piernik staropolski już leżakuje, w puszce czeka pierwsza porcja korzennych ciasteczek a u mnie do kawki piernikowe brownie. Moc czekolady z delikatną piernikową nutką z dodatkiem suszonych śliwek. Do tego gorąca kawa i ciepłe kapciochy i czekam na święta!

Składniki (blaszka 23x23cm - około 9-12 porcji, w zależności od wielkości):

-250g gorzkiej czekolady
-200g masła
-1 łyżka miodu
-3 jajka
-100g ciemnego brązowego cukru
-2 łyżki mąki
-szczypta soli
-100g suszonych śliwek
-2 czubate łyżeczki domowej przyprawy do piernika (lub 3 łyżeczki gotowej ze sklepu)

Opcjonalnie:

-biała czekolada i kolorowe posypki do dekoracji

W niewielkim garnuszku rozpuszczamy razem masło, czekoladę, miód i cukier. Dodajemy przyprawę korzenną i mieszamy, chwilę podgrzewamy, ale nie gotujemy. Odstawiamy do przestygnięcia. 

Śliwki kroimy na mniejsze kawałki, dokładnie mieszamy z mąką i szczyptą soli. Jajka lekko ubijamy. Dodajemy wystudzoną masę czekoladową i miksujemy. Na końcu dodajemy mąkę wymieszaną ze śliwkami i dokładnie mieszamy łyżką lub szpatułką. Formę smarujemy masłem i oprószamy mąką. Wylewamy ciasto i pieczemy przez 30-35 minut (nie dłużej) w temperaturze 180 stopni. Po przestygnięciu możemy dowolnie udekorować. Ciasto kroimy na kwadraty.



Smacznego!

Moje wypieki. Wielki powrót

Przepis bierze udział w słodkim konkursie, w którym do wygrania jeszcze słodsza książka:

sobota, 23 maja 2015

Diabelskie brownie


To ciasto tylko z pozoru wygląda niewinnie i anielsko. W rzeczywistości skrywa w sobie małego ostrego diabełka w postaci papryczki chilli. Dodatkowego smaczku dodaje sól morska oraz solone orzeszki ziemne.

Składniki:

-300g gorzkiej czekolady (u mnie Klasyczna Gorzka z Goplany)
-250g masła
-3 jajka
-150g ciemnego cukru muscavado
-2 łyżki mąki pszennej
-2 łyżki ekstraktu waniliowego
-1/2 szklanki posiekanych orzeszków ziemnych solonych
-1 mały strączek papryczki chilli (lub mniej według upodobania)
-gruba sól morska do posypania (ok. 1/2 łyżeczki)


W rondelku roztapiamy razem masło oraz czekoladę, odstawiamy do przestygnięcia. Jajka ubijamy lekko z cukrem oraz ekstraktem waniliowym. Dodajemy rozpuszczone masło i czekoladę, chwilę miksujemy. Papryczkę przekrawamy na pół, usuwamy nasiona i bardzo drobno kroimy. Umieszczamy w miseczce wraz z posiekanymi orzeszkami, dodajemy mąkę i mieszamy. Wsypujemy do masy czekoladowej i dokładnie mieszamy. Blaszkę (u mnie 23x23cm) smarujemy masłem i oprószamy mąką. Wylewamy ciasto. Posypujemy odrobiną soli morskiej i wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy około 35-40 minut.


Smacznego!

Z czekoladową nutą

piątek, 1 maja 2015

Cukiernia Lidla i brownie według Pawła Małeckiego

  
W momencie, w którym tylko dostałam tę książkę w swoje lepkie od cukru łapki, od razu się w niej zakochałam. Nic dziwnego. Książka jest naprawdę pięknie wydana. Zawiera 104 przepisy opatrzone cudownymi zdjęciami, które krzyczą "Zjedz mnie!" "Cukiernia Lidla" przypadła mi do gustu o wiele bardziej, niż przepisy Okrasy i Pascala. Nie znajdziemy tu wydumanych receptur ani składników z kosmosu, o których to tylko wytrawni cukiernicy słyszeli. Przepisy podzielone są na kategorie a każdy z nich opatrzony jest znaczkiem określającym stopień trudności wykonania. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie! 



Znalazłam i ja, bo od dwóch tygodni chodziło za mną mocno czekoladowe zakalcowate cisto - brownie. Wystarczyło otworzyć książkę i tadam! Prosty przepis na brownie z orzechami. Ciasto pachnie obłędnie i trzeba naprawdę silnej woli, żeby nie wyjeść gorącego prosto z blaszki.

Pozwalam sobie podzielić tym przepisem, bo może komuś jeszcze nie udało się dostać książki? Cytuję prawie dosłownie, niewiele zmieniłam.

Składniki na 12 porcji (według autora, u mnie wyszło ich 9, znak, że muszę jeść mniej):

Brownie:

-200g masła (oraz niewielka ilość rozpuszczonego masła do wysmarowania formy)
-200g czekolady deserowej, pokruszonej na mniejsze części
-3 jajka
-1 opakowanie cukru wanilinowego (u mnie 1 łyżka domowego cukru waniliowego)
-160g cukru
-1 łyżka mąki pszennej tortowej (oraz niewielka ilość do oprószenia blaszki)
-100g orzechów włoskich
-100g pistacji, obranych (u mnie część pistacji zastąpiona nerkowcami, no nie trzeba było wyjadać podczas obierania)

Dekoracja:

-kakao
-pistacje

Orzechy włoskie i pistacje prażymy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni (termoobieg) lub 210-220 stopni bez termoobiegu przez 10-12 minut (ja prażyłam chwilkę na suchej patelni). Odstawiamy do wystudzenia. Siekamy dość grubo, przekładamy do miseczki, dodajemy łyżkę mąki i mieszamy.
W garnuszku rozpuszczamy razem maso i czekoladę, nie podgrzewamy zbyt mocno.
Blaszkę 25x20cm (u mnie 23x23) smarujemy rozpuszczonym masłem i oprószamy niewielką ilością maki.
Jajka wbijamy do miski, dodajemy cukier i cukier waniliowy, ubijamy. Do masy jajecznej dodajemy czekoladę z masłem i ubijamy razem. Dodajemy orzechy oprószone mąką, dokładnie mieszamy. Ciasto przelewamy do przygotowanej wcześniej blaszki i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy w 165 stopniach (termoobieg) lub 175-185 stopniach (bez termoobiegu) przez około 25-30 minut.
Studzimy. Oprószamy kakao i posypujemy posiekanymi pistacjami.



Smacznego!