poniedziałek, 19 czerwca 2017

Lekkie kokosowe placuszki z truskawkami


Korzystajmy z sezonu truskawkowego, póki trwa! Zaraz się skończy i znowu pozostanie coroczny niedosyt... U mnie truskawki o każdej porze dnia i we wszystkich postaciach.
Dziś proponuję placuszki z truskawkami doskonałe na śniadanie albo obiad. Wychodzi prawdziwa fura, więc można część spakować i zabrać ze sobą w plener :)

Składniki (na około 30 sztuk):

-2 szklanki mąki pszennej
-5 czubatych łyżek wiórków kokosowych
-0,5l mleka (u mnie kokosowe z kartonika)
-2 jajka
-1 łyżka cukru
-szczypta soli
-0,5 łyżeczki sody
-400g truskawek
-olej do smażenia
-cukier puder do oprószenia

Truskawki kroimy na mniejsze kawałki i zasypujemy cukrem. Mieszamy. Białka oddzielamy od żółtek. W jednym naczyniu łączymy razem mleko, żółtka, mąkę, sodę oraz wiórki. Truskawki odsączamy z nadmiaru soku i dodajemy do masy naleśnikowej. Mieszamy łyżką. Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem soli, dodajemy do ciasta i ponownie mieszamy, delikatnie ale dokładnie. Ciasto wykładamy za pomocą łyżki na patelnię wysmarowaną tłuszczem i smażymy z obu stron na złoty kolor. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.



Smacznego!

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Kruche ciasto z truskawkami i budyniową pianką




Nadszedł mój najukochańszy sezon - sezon na truskawki! Jeszcze chwilka i koszyczek będzie można kupić za znośną cenę, a wtedy nic nie stanie na przeszkodzie, żeby truskawki jeść na śniadanie, obiad, kolację i deser. I przekąski. A póki co truskawki wylądowały u mnie w cieście. Ale za to jakim! Placek jest kruchutki z wierzchu a w środku wilgotny, nieprzesłodzony, po prostu pyszny!


Składniki (na formę 30x30cm):

Na ciasto:

-360g mąki pszennej
-2 łyżki mąki krupczatki
-3 łyżki cukru
-120g zimnego masła
-2 łyżki kwaśnej śmietany
-1 łyżka cukru waniliowego
-szczypta soli

Na budyniową piankę:

-4 duże białka
-2/3 szklanki cukru pudru
-2 opakowania budyniu śmietankowego (każdy na 0,5l mleka)
-1/4 szklanki oleju
-szczypta soli

Ponadto:

-600g truskawek
-2 łyżki cukru
-cukier puder do oprószenia

Masło siekamy na mniejsze kawałki. Dodajemy pozostałe składniki na ciasto. Krótko zagniatamy gładką masę. Jeśli ciasto będzie zbyt suche, można dodać odrobinę więcej śmietany. Ciasto dzielimy w proporcji 3:2. Formujemy kule i zawijamy je w folię spożywczą. Mniejszą kulę wkładamy do zamrażalnika, a większą do lodówki. Pozostawiamy tam na przynajmniej 2 godziny.Po tym czasie, wyjmujemy większą kulę. Formę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto rwiemy na małe kawałki i wylepiamy nim dno formy - nie dociskamy. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 15-20 minut. 

Truskawki obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Zasypujemy cukrem, mieszamy.

Przygotowujemy budyniową piankę. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania, łyżka po łyżce, dodajemy cukier puder, a następnie proszek budyniowy. Na końcu, cały czas miksując, cienkim strumieniem wlewamy olej.

Truskawki odsączamy z nadmiaru soku. Wykładamy na podpieczony spód. Przykrywamy je budyniową pianką, wyrównujemy za pomocą łyżki. Na wierzch, za pomocą tarki o dużych oczkach, ścieramy zmrożone ciasto. Pieczemy ok. 35-40 minut (do zrumienienia). Wystudzone ciasto oprószamy cukrem pudrem.


Smacznego!


Milion Smaków Truskawek - edycja czwarta

czwartek, 8 czerwca 2017

Kruche ciasto z rabarbarem i bezą


Kolejne z cyklu "rabarbarlove": pyszne ciasto na kruchym spodzie, pełne aromatycznego rabarbarowego farszu, zwieńczone chrupiącą bezą, która po czasie przemienia się w miękką piankę. Było tak pyszne, że zniknęło zanim zdążyłam zrobić porządne zdjęcia ;)


Składniki (forma 24cm):

Na ciasto:

-200g maki pszennej
-100g zimnego masła
-100g cukru
-1 jajko
-1 łyżeczka cynamonu
-szczypta soli

-ponadto: łyżka bułki tartej

Na farsz:

-ok. 1kg rabarbaru
-4 łyżki cukru
-1 łyżka mąki ziemniaczanej

Beza:

-3 białka
-szczypta soli
-4 czubate łyżki cukru pudru
-1 łyżeczka mąki ziemniaczanej


Mąkę mieszamy z cynamonem i solą. Masło siekamy na mniejsze kawałki. Dodajemy mąkę, cukier i jajko i krótko zagniatamy gładkie ciasto. Formujemy kulę, owijamy w folię i wkładamy do lodówki na około godzinę.

Rabarbar obieramy, kroimy na plasterki o grubości około 1,5cm. Zasypujemy cukrem i odstawiamy na 20-30 minut. Po tym czasie odsączamy z nadmiaru soku, dodajemy mąkę ziemniaczaną i przyprawy i dokładnie mieszamy.

Formę smarujemy masłem i wysypujemy mąką. Schłodzonym ciastem wylepiamy dno, nakłuwamy widelcem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 20 minut.
W tym czasie przygotowujemy bezę. Białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli. Pod koniec ubijania, łyżka po łyżce, dodajemy cukier puder a na końcu mąkę ziemniaczaną.

Podpieczony spód posypujemy bułką tartą. wykładamy farsz rabarbarowy. Na wierzchu równomiernie rozprowadzamy masę białkową. Wstawiamy do piekarnika, zmniejszamy temperaturę do 170 stopni i pieczemy kolejne 30-40 minut (aż beza ładnie się przyrumieni). Studzimy w otwartym piekarniku.


Smacznego!

sobota, 3 czerwca 2017

Pascha z pomarańczową nutą i migdałami

 
Pascha jest raczej kojarzona z Wielkanocą. Tradycje tradycjami, ale szkoda ograniczać się i jeść ten serniczek tylko jeden raz w roku! Tym razem proponuję paschę z delikatną nutką pomarańczy. kto się skusi?

Składniki:

-5 dużych jajek
-500ml śmietany 18%
-2 litry mleka
-250g masła w temperaturze pokojowej
-1 szklanka cukru pudru
-4 łyżki likiery pomarańczowego
-1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej
-1 łyżeczka świeżo otartej skórki z pomarańczy
-50g obranych migdałów

Do dekoracji:

-1-2 kosteczki czekolady
-obrane migdały
-kandyzowana skórka pomarańczowa
-patki migdałów

W misce umieszczamy jajka i śmietanę. Krótko miksujemy. Mleko zagotowujemy. Powoli, cienkim strumieniem wlewamy mieszankę jajeczno-śmietanową. Gotujemy na niedużym ogniu aż do zważenia. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. Powstały twaróg przekładamy na drobne sito wyłożone dodatkowo gazą i odciskamy dłonią z nadmiaru wody (ja dodatkowo kładę na twarogu talerzyk a na nim 2 grube i ciężkie słowniki i zostawiam na pół godziny). Masło ucieramy z cukrem pudrem na jasną puszystą masę. Do masła dodajemy przygotowany twaróg oraz likier pomarańczowy i skórkę pomarańczową. Miksujemy. Miskę wykładamy gazą. Przekładamy do niej powstałą masę serową, wkładamy na kilka godzin do lodówki do schłodzenia. Po schłodzeniu, odwracając miskę do góry dnem, wykładamy paschę na talerz lub paterę, zdejmujemy gazę. Wierzch dekorujemy według uznania.


Smacznego!

wtorek, 30 maja 2017

Kotleciki z ciecierzycy i fasoli



Kiedy jest tak gorąco jak dziś, nie lubię stać w kuchni zbyt długo. I jakoś ochota na mięso mniejsza. Dlatego na moim stole coraz częściej pojawiają się potrawy proste i szybkie. Takie, jak te kotleciki. 

Składniki (na około 12 sztuk):

-1 puszka białej fasoli (400g)
-1 puszka ciecierzycy (400g)
-1/2 białej cebuli
-3 duże ząbki czosnku
-1/2 pęczka natki pietruszki (ok. 3-4 łyżki po posiekaniu)
-1 łyżeczka mielonego kuminu
-1/2 łyżeczki cynamonu
-1/2 łyżeczki chili
-1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
-1 łyżeczka soli
-1/2 łyżeczki tartego imbiru
-2 łyżki zalewy z ciecierzycy
-olej/oliwa do smażenia

Ciecierzycę i fasolę odsączamy na sicie. Zostawiamy około 2 łyżki zalewy z cieciorki. Fasolę i ciecierzycę blendujemy lub mielimy maszynką na dość gładką masę. Cebulę, czosnek oraz natkę siekamy drobno. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą bardzo dokładnie i odstawiamy na 15-20 minut. Zwilżonymi dłońmi formujemy niewielkie kotleciki, spłaszczamy i smażymy z obu stron na złoty kolor. Kotleciki są dość delikatne, dlatego trzeba uważać przy przewracaniu. Serwujemy na ciepło, ale na zimno też są smaczne. Ja podaję je w towarzystwie sałaty z pieczonymi burakami oraz sosem czosnkowym. 


Smacznego!

sobota, 27 maja 2017

Owsiane ciasteczka w kolorowe piegi


"Chcesz być piegusem? Zostań prymusem!
Poznasz mądrego po piegach jego
 
Nie licz piegów u kolegi -
Biegiem po piegi!"*

A jak nie po piegi, to chociaż po takie piegowate ciacha! Idealne na Dzień Dziecka: wesołe, kolorowe, chrupiące ciasteczka owsiane pełne czekoladowych drażetek. Bo w każdym z nas jest odrobina dziecka :)

 Składniki (na 15 sporych sztuk):

-1 szklanka płatków owsianych górskich
-1 szklanka mąki pszennej
-2/3 szklanki brązowego cukru
-1 łyżka cukru waniliowego
-90g masła
-70g kolorowych drażetek (u mnie kolorowa posypka od Delecty: Decorada kolorowe mini piegi, są mniejsze, niż standardowe cukierki, ale można użyć np. M&Ms, Lentilky, Smarties, czy innych)
-1 łyżeczka sody
-1 duże jajko

Masło rozpuszczamy. W misce łączymy razem mąkę, sodę, płatki, cukier i cukier waniliowy. Zalewamy roztopionym masłem i dokładnie mieszamy. Dodajemy jajko i ponownie mieszamy. Na koniec wsypujemy drażetki i znów mieszamy. Z ciasta formujemy kulki wielkości sporego orzecha włoskiego. Dość mocno ugniatamy w dłoniach. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując spore odstępy. Lekko spłaszczamy. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut. Po wyjęciu pozwalamy wystygnąć na blaszce.


Smacznego!


*Cytat pochodzi z musicalu "Akademia Pana Kleksa"

poniedziałek, 22 maja 2017

Odwrócona tarta na cieście francuskim z jabłkami, orzechami i karmelem (na gorąco!)



Wygląda nieciekawie, a jak dodamy moją zdolność aranżacji i robienia zdjęć, to już wcale. Za to smak rekompensuje wszystko. Bo przymknijcie oczy i wyobraźcie sobie cieplutką tartę pełną pysznych jabłek i gorącego karmelu zwieńczoną kulką (lub kulą) ulubionych lodów... Od razu inaczej to wygląda, prawda?


Składniki (na formę o średnicy 24cm - wychodzi około 6 sporych porcji):

-1 opakowanie gotowego ciasta francuskiego
-ok. 700g jabłek (4-5 sztuk)
-1 szklanka orzechów włoskich

Na karmel:

-3 niezbyt czubate łyżki masła
-1szklanka cukru
-3/4 szklanki śmietany 30%
-1/4 szklanki wody

Ponadto:

-ulubione lody (najlepiej w tym zestawie smakują waniliowe lub śmietankowe)

Ciasto wyjmujemy z opakowania i rozwijamy na blacie.  Odkładamy do ocieplenia. Układamy na nim formę i ostrym nożem wycinamy koło nieco większe niż forma.

Orzechy z grubsza siekamy. Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy na ćwiartki.

Przygotowujemy karmel. Do garnuszka z grubym dnem wsypujemy cukier tak, aby równomiernie zakrywał dno. Podgrzewamy, aż cukier zacznie się rozpuszczać i lekko zbrązowieje. Uwaga: nie mieszamy! Kiedy cukier będzie lekko brązowy, wlewamy wodę (będzie mocno pryskać) i energicznie mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Dodajemy śmietankę i gotujemy na niewielkim ogniu przez 5 minut, od czasu do czasu mieszając. Dodajemy masło i mieszamy aż do rozpuszczenia. Do karmelu wrzucamy jabłka i orzechy. Gotujemy około 15 minut, od czasu do czasu obracając jabłka - powinny lekko zmięknąć. Po tym czasie jabłka układamy w formie. Zalewamy karmelem z orzechami. Przykrywamy wyciętym z ciasta kołem. Brzegi ciasta upychamy po bokach za pomocą szpatułki. Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na około 25-30 minut, do zrumienienia (karmel lubi uciekać z formy, więc warto ustawić ją jeszcze na blaszce). Po wyjęciu z piekarnika, odstawiamy do lekkiego (ale nie całkowitego) przestygnięcia. Przykrywamy od góry dużym talerzem lub paterą i ostrożnie odwracamy do góry nogami. Ciasto powinno bez problemu wyjść z formy. Podajemy na gorąco z gałką lodów. 


Smacznego! 

czwartek, 18 maja 2017

Kawowa babka piaskowa


Babka piaskowa to w moim domu ciasto awaryjne. Kiedy nie ma nic, a zjadłoby się coś słodkiego, kiedy niespodziewani goście zapowiedzieli się na kawę, kiedy zapomniało się zrobić odpowiednich zakupów. Babka piaskowa jest jak lekarstwo, bo wszystkie potrzebne produkty znajdę zawsze w mojej kuchni! Ale żeby się nie znudziła, staram się urozmaicać. I dziś proponuję prostą i pyszną babkę kawową. Nie tylko dla smakoszy tego czarnego napoju!

Składniki (keksówka 15x6cm):

-180g mąki pszennej
-120g mąki ziemniaczanej
-150g miękkiego masła
-170g brązowego cukru
-3 duże jajka (białka i żółtka oddzielnie)
-1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
-2 łyżeczki mielonej kawy
-3 łyżki kawy zbożowej (u mnie Anatol od Delecty)
-szczypta soli

Na lukier:

-3 łyżki cukru pudru
-1/3 szklanki zaparzonej mocnej kawy

 Mąki przesiewamy z proszkiem do pieczenia. Z białek ubijamy sztywną pianę. Masło miksujemy z cukrem na puszystą masę. Cały czas miksując, dodajemy żółtka, jedno po drugim. Do masy maślanej wsypujemy przesiane mąki oraz kawy i miksujemy. Na koniec dodajemy ubite na sztywno białka i mieszamy dokładnie, ale delikatnie za pomocą łyżki. Ciasto wykładamy do foremki wysmarowanej masłem i wstawiamy do nagrzanego do 160 stopni piekarnika na około godzinę (do suchego patyczka). 

Przygotowujemy lukier. Cukier puder ucieramy z kawą tak, aby powstała masa na tyle rzadka, żeby można było nią polać ciasto, ale nie nazbyt rzadka, aby nie spłynęła. Lekko wystudzone ciasto od góry nakłuwamy w kilku miejscach patyczkiem do szaszłyków i polewamy lukrem. Dzięki  powstałym otworom, lukier wniknie do ciasta i będzie ono bardziej wilgotne.


Smacznego!

poniedziałek, 15 maja 2017

Kruchy placek z budyniem i rabarbarem


Jak to dobrze, że sezon na rabarbar już się zaczął. Niby zwykła łodyga a tyle w niej możliwości!
A u mnie najzwyklejszy kruchy placek. Ze zwykłym rabarbarem. I zwykłym budyniem śmietankowym. Wiadomo, że w prostocie tkwi siła :) 


Składniki (blaszka 20x30cm):

Na ciasto:

-230g mąki pszennej
-130g mąki krupczatki
-1 duże jajko
-150g zimnego masła
-3 łyżki cukru
-szczypta soli
-1 łyżka kwaśnej śmietany

Masa budyniowa: 

-2 opakowania budyniu śmietankowego (każdy na 0,5l mleka)
-750ml mleka
-4-5 łyżek cukru

Ponadto:

-500g rabarbaru
-3-4 łyżki cukru
-cukier puder

Masło siekamy. Dodajemy pozostałe składniki. Krótko zagniatamy gładkie ciasto. Dzielimy na dwie części (w proporcji 3:2), formujemy kule, zawijamy je w folię spożywczą i odkładamy do lodówki na około godzinę. 

Budyń gotujemy według przepisu na opakowaniu, ale z podaną ilością mleka. Odstawiamy do wystygnięcia.

Rabarbar obieramy i kroimy na małe kawałki o grubości około 1cm. Zasypujemy cukrem i odstawiamy na 15-20 minut. Po tym czasie odsączamy z nadmiaru soku. 

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Z lodówki wyjmujemy większa kulę ciasta i wylepiamy nim dno formy. Nakłuwamy widelcem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 15 minut. Na podpieczony spód wykładamy budyń, rozprowadzamy go równomiernie na całej powierzchni. Na budyniu umieszczamy odsączony rabarbar. Całość przykrywamy pozostałym ciastem - rwiemy je palcami na małe kawałki i rozkładamy równomiernie. Pieczemy kolejne 40-45 minut do zrumienienia. Wystygnięte ciasto oprószamy cukrem pudrem. 


Smacznego!



piątek, 12 maja 2017

Lekki waniliowy sernik na migdałowo-daktylowym spodzie


Uwielbiam wszelkie serniki. Jest to zdecydowanie moje ulubione ciasto. Niestety, mój mąż za nimi nie przepada, więc nie mogę ich piec tak często, jak bym tego chciała. Jednak ten smakował mu bardzo i nawet dostał jego rekomendację :)

Sernik jest lekki i puszysty. A do tego delikatnie odchudzony! Nie ma w nim masła, słodzony jest miodem, a zamiast tradycyjnego kruchego spodu, czy herbatników, podstawą są daktyle i migdały! Można się zajadać bez wyrzutów sumienia.


Składniki (na formę o średnicy 24cm):

Na spód:

-szklanka migdałów
-czubata szklanka daktyli

Na masę serową:

-500g twarogu półtłustego zmielonego przynajmniej dwukrotnie
-400g jogurtu greckiego
-5 łyżek budyniu waniliowego (u mnie budyń z wanilią od Delecty)
-4 jajka (białka i żółtka oddzielnie)
-ziarenka z 1 laski wanilii
-5 łyżek płynnego miodu
-szczypta soli

Ponadto:

-2 łyżki płatków migdałów
-1 łyżka płynnego miodu

Daktyle zalewamy gorącą (ok. 1-2cm ponad powierzchnię) i odstawiamy na około 20 minut. Po tym czasie odsączamy nadmiar wody i blendujemy je lub mielimy wraz z migdałami na jednolitą, wilgotną masę. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Masę migdałowo-daktylową rozkładamy równomiernie na dnie, mocno dociskając. Wstawiamy do lodówki.

Przygotowujemy masę serową. Miksujemy razem twaróg, jogurt, miód, żółtka i ziarenka wanilii. Łyżka po łyżce dodajemy budyń. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Dodajemy do masy serowej i dokładnie, ale delikatnie mieszamy łyżką lub szpatułką. Ciasto wylewamy na wcześniej przygotowany spód. Wierzch posypujemy płatkami migdałów. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 35-40 minut (środek sernika powinien być sprężysty). Po wyjęciu z piekarniku polewamy odrobiną płynnego miodu. Z formy wyjmujemy po wystudzeniu.


Smacznego!



wtorek, 9 maja 2017

Masło orzechowe


Masło orzechowe ma zarówno swoich przeciwników, jak i zagorzałych wielbicieli. Ja zaliczam się do tych drugich, choć kiedyś za nim nie przepadałam. Za to teraz mogę wyjadać je łyżkami. Oprócz podjadania masła prosto ze słoika, używam też go często jako dodatek do ciast, naleśników, kanapek, owsianki, lodów i deserów. Bez problemu można je kupić w każdym markecie, ale osoby zwracające uwagę na etykietki zgodzą się ze mną, że ze składem bywa różnie. Wiadomo, że jakość idzie w parze z ceną, a ta bywa czasem dosyć wysoka. Po co przepłacać, skoro przy minimalnym nakładzie pracy, za około 6-7zł możemy mieć pokaźny słój pysznego masła orzechowego bez niepożądanych dodatków takich, jak na przykład olej palmowy czy syrop glukozowy. Do tego możemy sami dostosować smak oraz poziom chrupkości do naszych preferencji. Moja ukochana wersja masła orzechowego to crunchy, czyli z kawałkami orzeszków. Aby nieco podkręcić smak, dodaję cynamon. No pycha!




Składniki:

-500g orzeszków ziemnych bez skorupek
-2 łyżeczki brązowego cukru (lub inne słodzidło, może być więcej, mniej lub wcale, według naszych preferencji)
-3/4 łyżeczki soli 
-1 płaska łyżeczka cynamonu 

Orzeszki podprażamy chwilę na suchej patelni. Umieszczamy w blenderze/malakserze. Mielimy orzeszki na najwyższych obrotach aż do momentu uzyskania odpowiedniej dla nas konsystencji: im dłużej będziemy mielić, tym masło będzie gładsze. Aby nie uszkodzić blendera, najlepiej robić to z przerwami tak, żeby urządzenie mogło chwilę odpocząć. 



W trakcie rozdrabniania, orzeszki powinny puścić olej. Kiedy uzyskamy pożądaną konsystencję, dodajemy cukier, sól i cynamon i dokładnie mieszamy.




Smacznego!

sobota, 6 maja 2017

Jabłkowo-jagodowy placek z cytrynową nutą




Chyba najwyższy czas dojadać zeszłoroczne zapasy. Przecież, ani się obejrzymy, jak zaleje nas fala świeżych pachnących słońcem owoców! Choć za oknem szaro i ponuro, ja przywołuję letnie smaki i aromaty. Dziś zapraszam na pyszny aromatyczny placek pełen owoców zamkniętych w kruchym cieście i pod chrupiącą kruszonką.




Składniki (na formę 24cm): 

Na ciasto: 
-180g mąki pszennej
-100g mąki krupczatki
-1 jajko
-125g zimnego masła
-skórka otarta z 1 cytryny
-2 łyżki soku z cytryny
-2 łyżki cukru
-szczypta soli 

Na farsz owocowy:
 -400g jagód (można użyć mrożonych, ale trzeba je najpierw rozmrozić)
-2 duże jabłka
-2 łyżki cukru
-2 łyżki soku z cytryny
-2 łyżki mąki ziemniaczane
-2 łyżki bułki tartej lub dowolnych otrębów 

Na kruszonkę: 
-100g mąki pszennej
-50g cukru
-70g masła 

Na lukier: 
-2 łyżki cukru pudru
-sok wyciśnięty z 1/2 cytryny

Przygotowujemy ciasto. Masło siekamy drobno i umieszczamy w misce wraz z pozostałymi składnikami. Zagniatamy krótko na gładką masę. Formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na godzinę. Formę smarujemy masłem i oprószamy mąką. Schłodzonym ciastem wylepiamy równomiernie dno i brzegi formy. Nakłuwamy widelcem. Ciasto przykrywamy papierem do pieczenia i obciążamy. Wkładamy do piekarnia nagrzanego do 180 stopni na 10 minut. Po tym czasie zdejmujemy obciążenie i papier i pieczemy kolejne 10 minut. 

W czasie, gdy pieczemy spód, przygotowujemy pozostałe elementy ciasta.

Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy na małe kawałki. Wraz z jagodami umieszczamy w sporym naczyniu. Skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy mąkę ziemniaczaną i dokładnie mieszamy.

Przygotowujemy kruszonkę. Masło roztapiamy. W naczyniu umieszczamy cukier i mąkę. Mieszamy. Dodajemy rozpuszczone masło i rozcieramy palcami, aż powstanie kruszonka. Odstawiamy na chwilę do lodówki.

Przygotowujemy dość rzadki lukier. W razie potrzeby, dodajemy więcej cukru pudru lub soku z cytryny.

Podpieczony spód posypujemy równomiernie bułką tartą lub otrębami. Wykładamy farsz owocowy i wyrównujemy. Wierzch posypujemy kruszonką. Ciasto wkładamy ponownie do piekarnika na około 25-30 minut.
Gorące ciasto polewamy lukrem.


Smacznego!

środa, 3 maja 2017

Bardzo kokosowa owsianka




Dziś na śniadanie pyszna kokosowa owsianka. Słodka, choć bez dodatku cukru, a do tego bardzo kremowa. Jest prosta w przygotowaniu, nie jest czasochłonna i nie wymaga dużego nakładu pracy. Przyjemnie zacząć dzień od takiego śniadania!

Składniki (na 2-3 porcje): 

-1 szklanka płatków owsianych górskich
-4 czubate łyżki wiórków kokosowych
-1 szklanka mleka kokosowego z puszki
-1 duży bardzo dojrzały banan
-gorąca woda przegotowana
-do posypania 2 łyżki wiórków kokosowych podprażonych na suchej patelni (u mnie tym razem karmelizowane wiórki od Delecty)

Płatki i wiórki wsypujemy do rondelka i mieszamy. Zalewamy gorącą przegotowaną wodą (ok. 2cm ponad powierzchnię). Czekamy do całkowitego wchłonięcia (ja robię to zawsze wieczór wcześniej). Wlewamy wymieszane mleko i gotujemy do zgęstnienia. Jeśli owsianka ma być rzadsza, można dodać więcej mleka. Na końcu dodajemy rozgniecionego banana i dokładnie mieszamy. Gotujemy chwilę. Przekładamy do miseczek i posypujemy podprażonymi wiórkami.




Smacznego!

Akcja KOKOS


niedziela, 30 kwietnia 2017

Bajaderka na herbatnikach


Dziś prawdziwa klasyka. Niekwestionowana królowa kuchennego recyklingu, czyli bajaderka. Bo kto lubi marnować jedzenie? Niestety, czasem się tak zdarza, że słodkości na stole tyle, że trudno przejeść, a czasem zostanie biszkoptowy odpad powstały przy produkcji tortu. A może gdzieś w pudełku zalegają czerstwe herbatniki? Zamiast wyrzucać, można to pysznie wykorzystać! Ja gromadzę wszelkie resztki, szczelnie pakuję i zamrażam. Potem mogę się cieszyć pysznym i prostym ciastem, które za każdym razem wychodzi inne!*


Składniki (na dużą blachę 40x30cm):

-ok. 120g herbatników (tyle, aby zakryły dno formy)
-ok. 700g suchego ciasta (u mnie tym razem mieszanka: babka piaskowa, biszkopt, kruche ciasteczka, herbatniki, ciasto ze szpinakiem)
-250g serka mascarpone
-słoiczek dżemu z czarnej porzeczki (ok. 350g) lub innego kwaskowatego
-1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich
-3-4 łyżki kremu czekoladowego lub orzechowego (np. nutella)
-1/2 szklanki rodzynek
-1 czubata łyżka ciemnego kakao
-rum (2 łyżki + ok 1/4 szklanka do zalania rodzynek)

Polewa:

-2 łyżki masła
-100g gorzkiej czekolady
-1/3 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Rodzynki zalewamy rumem i odstawiamy na kilka godzin do napęcznienia. Dno formy wykładamy papierem do pieczenia. Na papierze układamy herbatniki, jeden obok drugiego. Ciasto łamiemy na mniejsze kawałki i blendujemy (można je też zetrzeć na tarce). Dodajemy mascarpone, dżem, krem czekoladowy, kakao i rum. Dokładnie mieszamy, do uzyskania w miarę jednolitej, mokrej masy. Wsypujemy rodzynki (wraz z resztką rumu) i orzechy i ponownie mieszamy. Masę wykładamy na herbatniki, równomiernie rozprowadzamy i dociskamy. Wstawiamy do lodówki do schłodzenia.

Masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy połamaną czekoladę i mieszamy do rozpuszczenia. Czekamy aż lekko przestygnie. Powstałą masą smarujemy ciasto i posypujemy orzechami. Przechowujemy w lodówce.


Smacznego!

*Dopiero po długim czasie zrozumiałam, dlaczego mama nie chciała kupować mi bajaderki. Przecież to było najbardziej atrakcyjnie wyglądające ciasto w cukierni!



wtorek, 25 kwietnia 2017

Kruche fistaszkowe ciasteczka



Kruchuteńkie ciasteczka doskonałe na każdą okazję. W trakcie pieczenia pachną obłędnie masłem orzechowym. Znikają bardzo szybko, więc od razu można zrobić podwójną porcję :)


Składniki (na około 30 sztuk - w zależności od wielkości):

-180g zimnego masła
-60g cukru pudru
-170g orzeszków ziemnych niesolonych
-40g mąki ziemniaczanej
-130g mąki pszennej
-szczypta soli
-1 żółtko

Ponadto (do dekoracji):
-lukier
-draże
-kolorowe posypki

Orzeszki ziemne mielimy za pomocą blendera na mąkę (można też kupić gotową mąkę fistaszkową). Masło siekamy na mniejsze kawałki. Wszystkie składniki umieszczamy w jednej sporej misce lub na stolnicy. Zagniatamy krótko jednolite ciasto. Owijamy w folię spożywczą i wkładamy na godzinę do lodówki. Po tym czasie, obficie podsypując, rozwałkowujemy ciasto na placek o grubości 5-6mm (nie cieniej, bo ciasteczka będą się rozpadać) i wycinamy pożądane kształty.  Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 10-12 minut. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Dekorujemy według uznania (lub wcale).


Smacznego!

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Wielkanocne figurki z adwokatem (aka orzechowe ule)


U mnie jeszcze wielkanocnie. Wszak przepisy świąteczne można gromadzić i testować przez cały rok :)


Co roku na moim wielkanocnym stole pojawiają się takie wesołe orzechowe figurki wypełnione adwokatowym nadzieniem. Jest to wariacja na temat popularnych orzechowych lub migdałowych uli (bo taki kształt mają w oryginalnej wersji) i są raczej popularne w okresie Bożego Narodzenia. Ciasteczka są przepyszne, uroczo się prezentują a do tego nie wymagają pieczenia i są proste, choć nieco czasochłonne w przygotowaniu. Aby je zrobić, musimy posiadać specjalne foremki, które bez problemu można dostać w sklepie z artykułami kuchennymi lub w internecie.

Składniki (na około 40 sztuk):

-300g orzechów włoskich
-300g cukru pudru
-1 białko z dużego jaja
-1 łyżka ciemnego rumu

Na nadzienie:

-40g masła w temperaturze pokojowej
-80g cukru pudru
-1 duże żółtko
-30ml likieru adwokat

Ponadto:

-andruty lub wafle tortowe 

Orzechy drobno mielimy lub rozdrabniamy za pomocą malaksera. Dodajemy cukier puder, białko oraz rum i dokładnie mieszamy. Masa na początku może wydawać się sucha, ale zmienia się to w miarę mieszania. Zagniatamy kulę, owijamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki do schłodzenia (na przynajmniej godzinę).

Po tym czasie, z ciasta odrywamy kawałki wielkości dużego orzecha włoskiego, formujemy kulkę i przy pomocy foremek robimy figurki. Jeśli ciasto klei się do foremek i nie chce z nich wychodzić, należy je przed włożeniem lekko oprószyć cukrem pudrem. Przy pomocy dołączonego do foremek bolca (lub, jeśli takiego nie ma, końcem drewniane łyżki), przed wyjęciem ciastka z foremki, robimy w nim otwór. Gotowe figurki wstawiamy do lodówki do lekkiego wyschnięcia.

Z andrutów/wafli wycinamy kółeczka, które będą podstawą naszych figurek. Powinno być ich tyle, ile ciasteczek.

Przygotowujemy krem. Masło ucieramy z cukrem pudrem na puszysta masę. Dodajemy żółtko i miksujemy. Na końcu, cały czas ucierając, wlewamy cienkim strumieniem likier. Gotowym kremem wypełniamy figurki (najlepiej robić to za pomocą szprycy, rękawa cukierniczego lub woreczka z obciętym rogiem). Od spodu przyklejamy wafelkową podstawę. Chłodzimy. Ciasteczka przechowujemy w lodówce.


Smacznego!

piątek, 21 kwietnia 2017

Tort z adwokatem


Pyszny tort z adwokatem - wspomnienie minionych świąt. Ale wystarczy tylko zmienić dekorację i będzie idealny na każdą inną okazję: Boże Narodzenie, urodziny, czy imieniny!


Składniki:

Na ciasto (tortownica o średnicy 22cm):

-1 szklanka adwokatu
-150g masła w temperaturze pokojowej
-3/4 szklanki brązowego cukru
-5 jajek (białka i żółtka oddzielnie)
-3 szklanki mąki pszennej
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-1 łyżeczka sody oczyszczonej
-szczypta soli

Na krem (najlepiej zacząć przygotowywać dzień wcześniej):

-3/4 szklanki adwokatu
-400ml śmietany 30 lub 36%
-500g serka mascarpone
-200g białej czekolady
-2 opakowania fixu do śmietany

Do nasączenia:

-1/3 szklanki mocnej herbaty
-1/4 szklanki adwokatu
-3-4 łyżki białej wódki

Dodatkowo:

-1 słoik kwaskowatego dżemu np z czarnej porzeczki lub owoców leśnych
-czekoladowe jajeczka, bakalie, posypki do dekoracji

Przygotowujemy ciasto. Mąkę przesiewamy z sodą i proszkiem do pieczenia. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy żółtka, jedno po drugim. Cały czas miksując, małym strumieniem dodajemy adwokat. Łyżka po łyżce, dodajemy mąkę, miksując po każdej porcji. Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem soli. Dodajemy do masy i delikatnie mieszamy łyżką lub szpatułką. Gotowe ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 60 minut (sprawdzamy patyczkiem, czy nie jest w środku mokre). Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia.

Śmietanę zagotowujemy w rondelku o grubym dnie. Zestawiamy z ognia. Wrzucamy połamaną czekoladę. Odstawiamy. Po 10 minutach mieszamy dokładnie do uzyskania gładkiej masy. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc. Schłodzoną masę ubijamy na sztywno. Łyżka po łyżce, dodajemy serek mascarpone a następnie wsypujemy fix. Cały czas ubijając, wlewamy małym strumieniem adwokat. Odstawiamy na chwilę do lodówki.

Z podanych składników przygotowujemy poncz do nasączenia. Wystudzone ciasto dzielimy na 3 blaty. Pierwszy blat nasączamy 1/3 ponczu. Ciasto smarujemy dżemem, a na nim rozprowadzamy równomiernie warstwę kremu (ok.1/4). Przykrywamy drugim blatem, z którym postępujemy tak samo. Trzeci blat nasączamy ponczem. Pozostały krem rozsmarowujemy równomiernie na całej powierzchni tortu. Dekorujemy według uznania.. Odstawiamy na kilka godzin do schłodzenia.


Smacznego!


Wypieczone święta - Wielkanoc 2017