piątek, 1 maja 2015

Cukiernia Lidla i brownie według Pawła Małeckiego

  
W momencie, w którym tylko dostałam tę książkę w swoje lepkie od cukru łapki, od razu się w niej zakochałam. Nic dziwnego. Książka jest naprawdę pięknie wydana. Zawiera 104 przepisy opatrzone cudownymi zdjęciami, które krzyczą "Zjedz mnie!" "Cukiernia Lidla" przypadła mi do gustu o wiele bardziej, niż przepisy Okrasy i Pascala. Nie znajdziemy tu wydumanych receptur ani składników z kosmosu, o których to tylko wytrawni cukiernicy słyszeli. Przepisy podzielone są na kategorie a każdy z nich opatrzony jest znaczkiem określającym stopień trudności wykonania. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie! 



Znalazłam i ja, bo od dwóch tygodni chodziło za mną mocno czekoladowe zakalcowate cisto - brownie. Wystarczyło otworzyć książkę i tadam! Prosty przepis na brownie z orzechami. Ciasto pachnie obłędnie i trzeba naprawdę silnej woli, żeby nie wyjeść gorącego prosto z blaszki.

Pozwalam sobie podzielić tym przepisem, bo może komuś jeszcze nie udało się dostać książki? Cytuję prawie dosłownie, niewiele zmieniłam.

Składniki na 12 porcji (według autora, u mnie wyszło ich 9, znak, że muszę jeść mniej):

Brownie:

-200g masła (oraz niewielka ilość rozpuszczonego masła do wysmarowania formy)
-200g czekolady deserowej, pokruszonej na mniejsze części
-3 jajka
-1 opakowanie cukru wanilinowego (u mnie 1 łyżka domowego cukru waniliowego)
-160g cukru
-1 łyżka mąki pszennej tortowej (oraz niewielka ilość do oprószenia blaszki)
-100g orzechów włoskich
-100g pistacji, obranych (u mnie część pistacji zastąpiona nerkowcami, no nie trzeba było wyjadać podczas obierania)

Dekoracja:

-kakao
-pistacje

Orzechy włoskie i pistacje prażymy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni (termoobieg) lub 210-220 stopni bez termoobiegu przez 10-12 minut (ja prażyłam chwilkę na suchej patelni). Odstawiamy do wystudzenia. Siekamy dość grubo, przekładamy do miseczki, dodajemy łyżkę mąki i mieszamy.
W garnuszku rozpuszczamy razem maso i czekoladę, nie podgrzewamy zbyt mocno.
Blaszkę 25x20cm (u mnie 23x23) smarujemy rozpuszczonym masłem i oprószamy niewielką ilością maki.
Jajka wbijamy do miski, dodajemy cukier i cukier waniliowy, ubijamy. Do masy jajecznej dodajemy czekoladę z masłem i ubijamy razem. Dodajemy orzechy oprószone mąką, dokładnie mieszamy. Ciasto przelewamy do przygotowanej wcześniej blaszki i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy w 165 stopniach (termoobieg) lub 175-185 stopniach (bez termoobiegu) przez około 25-30 minut.
Studzimy. Oprószamy kakao i posypujemy posiekanymi pistacjami.



Smacznego!

6 komentarzy: