piątek, 8 sierpnia 2014

Drożdżowe ślimaczki z włoską nutką



Pomysł powstał z potrzeby chwili. Co by tu dobrego zabrać na wycieczkową przekąskę, żeby nie było słodkie, żeby nie było duże i żeby nie było kanapką? Te ślimaczki nadają się do tego idealnie! Puchate, aromatyczne, pyszne.

Na około 8 ślimaczków:

Zaczyn:
- 20g drożdży
- 100ml mleka
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżka mąki pszennej

Ciasto:
- 1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
- 1 duże jajko
- 1 łyżeczka masła
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka suszonej bazylii

Farsz:
- 1 kulka mozzarelli
- kilka suszonych pomidorów
- zielone oliwki (mogą być faszerowane)
- kilka listków bazylii

Dodatkowo:
- słodka papryka
- gruba sól

Lekko podgrzewamy mleko. Wrzucamy do niego pokruszone drożdże, dodajemy mąkę i cukier. Mieszamy, aż wszystkie składniki się rozpuszczą. Przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 10 minut.

W tym czasie rozpuszczamy masło. Do dość dużej miski wsypujemy mąkę, sól, suszoną bazylię, dodajemy jajko i mieszamy do połączenia. Dodajemy rozczyn, mieszamy, a następnie ręcznie wyrabiamy ciasto. Polewamy rozpuszczonym masłem i ponownie wyrabiamy. Przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy na około 30 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto szybko zagniatamy i rozwałkowujemy na prostokątny placek grubości 1 centymetra (w razie potrzeby można podsypać mąką).

Bazylię siekamy. Mozzarellę kroimy w cienkie plasterki a pomidory i oliwki kroimy na mniejsze kawałki. Układamy wszystko równomiernie na cieście, zostawiając 2-3 centymetry pustego miejsca wzdłuż jednego krótszego boku. 


Zawijamy roladę, zaczynając od krótszego boku z farszem. Ostrym nożem kroimy roladkę na kawałki grubości około 3-4 cm. Powstałe ślimaczki przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Ponownie przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 45-50 minut. 



Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni (funkcja góra-dół). Ślimaczki posypujemy grubą solą i słodką papryką. Pieczemy około 15 minut, aż się ładnie przyrumienią.



Doskonale smakują zarówno na ciepło jak i na zimno.

Smacznego!

1 komentarz:

  1. Koniecznie muszę wypróbować!
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://ogrodekzaoknem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń